Kasztanowy KrzykPowrót do fanzone

Zbutwiałe drzewo życia mego
Zmienia odcień
Kolejny kasztan marzeń spada z niego
jak co dzień
Nie trudno pojąć,że życia sens
Odnaleźć znów trudno w postaci twej
Trudno uwierzyć ,że deszczu trzask
wraz z mrokiem chmur chce zagrabić czas
W czeluściach czasu utracona
zrodzona ze światła
Jedyna gwiazda w nieboskłon wtulona
upadła…
Czy to ciemność nadchodzi znów ?
Czy może wreszcie wrócił Bóg?
Wiatrem smagane twe włosy widzę ja
A ty znów śmierć subtelną niesiesz miła ma

Pre-ref
Niepozorny trans
Znów podzielił nas

Ref
Nie wiem czy wiesz
że w tobie jest
siła co sensem napełnia mnie
i nie dopuszczę by
samotności mgły
wycisnęły z oczu łzy
Uchwyćmy swe spojrzenia aby zburzyć stary świat
i aby z wrażeniem chwili budować mały raj
nieobecności
W okopach snu
nie zginiesz tu
Nieskończony świat
więdnie w stosie dat
wrześniowy szept
daje znak by wciąż biec
i biec ,jesieni
dziewczyno w czerni
Nie potrafię być w miejscach ,
w które nie zawędrowałaś
Nie potrafię wyzwolić się z sideł
W które mnie spętałaś
Wstrzymujesz w bezruchu byt
Kradniesz moje sny
Na światy rozsiewasz mgły
A z niebios lejesz łzy

Pre-Ref
Kasztanowy krzyk
Znowu rodzi łzy

Ref.
Dlaczego tak
Jakby umarł świat
Dlaczego wciąż
gęstnieje mrok

Dlaczego tak
Trudno pojąć raz
I wierzyć wciąż
Jesienny sąd
ostatni

2009